AFF Fiction Portal
GroupsMembersexpand_more
person_addRegisterexpand_more

(Queen\'s Blade) Stra�niczka

By: AFSailor
folder Misc. Non-English › Anime
Rating: Adult +
Chapters: 1
Views: 993
Reviews: 0
Recommended: 0
Currently Reading: 0
Disclaimer: I do not own Queen's Blade, nor the characters from it. I do not make any money from the writing of this story.

(Queen's Blade) Stra�niczka


Alleyne przeskoczy³a z drzewa na drzewo, tak szybko, ¿e cz³owiek nie da³ by rady tego zauwa¿yæ. Jej podwójna w³ócznia b³yszcza³a w promieniach s³oñca, które przedziera³y siê przez ga³êzie drzew. Stra¿niczka lasu porusza³a siê bardzo szybko i bardzo cicho. Do oko³a s³ychaæ by³o szum drzew i ¶piew ptaków. Niedaleko szumia³ potok. Alleyne zatrzyma³a siê, jej zielony strój sprawia³, ¿e by³a prawie niewidoczna w¶ród li¶ci. S³ucha³a i patrzy³a uwa¿nie. Gdzie¶ tutaj spodziewa³a siê znale¼æ potwora, który od jakiego¶ czasu terroryzowa³ t± czê¶æ lasu. Nas³uchiwa³a i czuwa³a, patrz±c na niedu¿± polankê nad rzek±, która p³ynê³a przez las. To by³o idealne miejsce na pu³apkê. Du¿e ¶lady na ziemi wskazywa³y, ¿e tutaj przychodzi³.

Nie wiedzia³a, ile minê³o czasu, kiedy us³ysza³a kroki i pochrz±kiwanie. Wielka, pokryta futrem, bestia wesz³a na polankê. Mia³a grube, krótkie ³apy zakoñczone d³ugimi pazurami. Nogi by³y podobne, krótkie i umiê¶nione. W±skie oczy uwa¿nie patrzy³y przed siebie. Nie mog³y jednak zauwa¿yæ ukrytej na drzewach stra¿niczki. Potwór szed³ powoli, ale Alleyne wiedzia³a, ¿e je¶li chce, potrafi byæ szybki i zwinny. Nie chcia³a niepotrzebnie ryzykowaæ i poczeka³a, a¿ podejdzie do wody. Kiedy w³ochaty kark pochyli³ siê nad powierzchni± rzeki i elfka us³ysza³a, jak ch³epce wodê, postanowi³a, ¿e to najlepszy moment na atak. Potem mog³o ju¿ byæ za pó¼no. Jasnow³osa stra¿niczka zacisnê³a rêce na swojej d³ugiej w³óczni.

Skoczy³a tak jak siê porusza³a, szybko i cicho. Ludzie w takich sytuacjach krzyczeli, bo chcieli przestraszyæ wroga i dodaæ sobie odwagi. Potwór poczu³, ¿e kto¶ go atakuje dopiero wtedy, kiedy Alleyne wyl±dowa³a mu na karku. Unios³a szybko w³óczniê i wbi³a jej koñcówkê w plecy bestii, przebijaj±c j± na wylot. G³o¶ny ryk, pe³en bólu i w¶ciek³o¶ci, rozleg³ siê w okolicy. Potwór, chlapi±c w¶ciekle wod±, w której by³ zanurzony do kolan, obróci³ siê, staraj±c siê z³apaæ Alleyne rêkami. Elfka szarpnê³a w³óczniê i wyci±gnê³a j±, kieruj±c j± teraz w g³owê potwora. Po³owa jej rêkoje¶ci by³a ubrudzona jego krwi±. W³ochata ³apa uderzy³a w bok, potrz±saj±c cia³em. Elfka utrzyma³a jednak równowagê i uderzy³a. Bestia poruszy³a siê, unikaj±c ciosu. Cios Alleyne poci±gn±³ j± za sob±, wrzucaj±c stra¿niczkê do wody. Potwór z³apa³ j± za ramiê i zacisn±³ na nim ³apê. Widzia³a w jego oczach chêæ mordowania. Chocia¿ ramiê bola³o j±, pchnê³a w³óczni± jeszcze raz wbijaj±c j± w pier¶ wroga, tam gdzie powinno byæ serce.

Zaraz potem unios³a siê do góry. To potwór, który trzyma³ j± za ramiê, podniós³ Alleyne i rzuci³ przed siebie. Wpad³a w nurt rzeki, a si³a uderzenia pchnê³± j± pod wodê. Czu³a, jak uderza g³ow± w co¶ twardego. Widzia³a jeszcze w oddali, jak jej przeciwnik le¿y w wodzie, z jej w³óczni± wbit± w pier¶. Zaraz potem straci³a przytomno¶æ. Szybki nurt rzeki porwa³ nieprzytomn± elfkê za sob±. Jej lekka, skórzana zbroja sprawi³a, ¿e nie utonê³a….

Gdy Alleyne odzyska³a przytomno¶æ, pierwszym co poczu³a by³ straszny ból g³owy. Chcia³a siêgn±æ w jej stronê, ale wtedy poczu³a, ¿e nie mo¿e ruszaæ rêkami. Otworzy³a oczy. Jej rêce by³y zwi±zane za jej plecami. Nad ni± sta³o dwóch mê¿czyzn ubranych w d³ugie, szerokie stroje. Na g³owach mieli obszerne, materia³owe nakrycia. U pasa ka¿dy mia³ szerok± szablê. Teraz dopiero zauwa¿y³a, ¿e jest zupe³nie naga. Mê¿czy¼ni nie zwracali na ni± uwagê, ogl±dali jej strój.

- Ta sprz±czka, to srebro, mówiê ci, zobacz. A ten pas… ¶wietna robota. Dostaniemy za niego na targu w stolicy sporo forsy – mówi³ jeden.

- Za t± skórzan± zbrojê, jak wyschnie, te¿. Ma sprz±czki wykonane z jakiego¶ rzadkiego metalu, nigdy tego wcze¶niej nie widzia³em.

- Dobra, zapakuj to, a potem zajmiemy siê ni±.

- Wy… wypu¶cicie mnie… - jêknê³a Allleyne.

- Ty, elfia suka siê obudzi³a – powiedzia³ jeden, patrz±c na ni±.

- To dobrze, zawsze lepiej jest wypróbowaæ towar przed sprzeda¿±.

- Co wy…

- Zamknij siê – pochyli³ siê nad ni± i z³apa³ j± za twarz. Alleyne szarpa³a siê, ale zwi±zano j± mocno – Od tej pory jeste¶ nasz± w³asno¶ci±. Ludzie nie¼le p³ac± za elfie niewolnice.

Alleyne splunê³a mu w twarz. S³ysza³a, ¿e ludzie rzeczywi¶cie maj± taki barbarzyñski zwyczaj sprzedawania innych w niewolê. Stara³a siê rozlu¼niæ trochê wiêzy na rêkach, bo wtedy mog³aby chocia¿ walczyæ. Nawet bez broni mog³a byæ gro¼na.

- Masz bardzo seksowne cia³o – elfka patrzy³a z nienawi¶ci±, kiedy jego rêce masowa³y jej piersi, brzuch, przesuwa³y siê miêdzy jej udami. Ten brudny ³otr dotyka³ j± tam, gdzie nikomu nie wolno by³o.

- Ty, zaczynasz beze mnie? – powiedzia³ drugi, który w³a¶nie wróci³. Rozwi±zali Alleyne nogi i szybko pierwszy z nich znalaz³ siê miêdzy nimi. Jego rêka dotknê³a jej ³ona, a palce wsunê³y siê g³êbiej.

- No, no… ju¿ jest mokra.

- Elfie dziwki zawsze s± takie. Wiesz, ¿e one tam oddaj± siê wszystkim w swoich wioskach?

Alleyne powstrzyma³a siê przed odpowiedzi±, zaciskaj±c zêby i mocuj±c siê szybciej z wiêzami. Ale nie mog³a nic na to poradziæ, ¿e mê¿czyzna masowa³ jej ³ono coraz intensywniej, sprawiaj±c, ¿e ros³o w niej podniecenie.

- Ohhhh – mimowoli jêknê³a g³êboko.

- S³yszysz, jaka jest nagrzana? No to sprawdzê – powiedzia³, rozsuwaj±c swoj± szerok± szatê. Chwilê potem wszed³ w stra¿niczkê szybkim i zdecydowanym ruchem. G³o¶ny, pe³en bólu i upokorzenia jêk Alleyne wype³ni³ okolicê. Mê¿czyzna bra³ j± silnie i w³adczo, jakby by³a jego w³asno¶ci±.

- Normalnie, zaciska siê na mnie, jakby mnie wci±ga³a – powiedzia³, posuwaj±c jasnow³os± elfkê.

- Ja ju¿ nie mogê – powiedzia³ drugi, rozpi±³ pas i zaraz potem Alleyne poczu³a w ustach obrzydliwy smak, kiedy jego cz³onek zosta³ wepchniêty do ¶rodka.

- Nawet nie my¶l o gryzieniu, elfia kurwo, bo ci ober¿nê jêzyk – powiedzia³, ³api±c j± za jej d³ugie uszy i zmuszaj±c do rytmicznego poruszania g³ow±. Alleyne by³a ci±gle w szoku, nigdy nie s±dzi³a, ¿e co¶ takiego mo¿e j± spotkaæ. Jej oczy by³y szeroko otwarte, kiedy jaja mê¿czyzny obija³y siê o jej twarz, a jego cz³onek ¶lizga³ siê miêdzy jej mokrymi ustami. Oddycha³a jak tylko mog³a, kiedy ju¿ ca³y, d³ugi penis by³ w ¶rodku, dotykaj±c jej gard³a. Krztusi³a siê i dusi³a, bêd±c gwa³con± z obu stron na raz. Najgorsza by³a bezsilno¶æ. Alleyne by³a wojowniczk±, ca³e ¿ycie uczy³a siê walczyæ.

Dwa du¿e cz³onki penetrowa³y j± teraz coraz szybciej. Obaj mê¿czy¼ni ¶miali siê i wyzywali schwytan± stra¿niczkê. Alleyne nie mog³a im nawet odpowiedzieæ. Czu³a siê brudna i upokorzona. W koñcu obaj mê¿czy¼ni doszli. Ich ciep³e, lepkie nasienie wype³ni³o jej ³ono i usta. Zaraz potem wyszli z niej, a druga fala spryska³a jej twarz i brzuch. To by³o ostatecznie shañbienie, bo wed³ug elfów robienie tego w ten sposób by³o czym¶ bardzo obrzydliwym. Kaszla³a, wypluwaj±c z ust resztki nasienia. Obaj mê¿czy¼ni odsunêli siê na chwilê od niej, patrz±c na swoj± ofiarê.

- Ciasna jak dziewica, mówiê ci.

- Ale ssaæ potrafi.

- Mówiê ci, stary, to bêdzie interes ¿ycia. Dostaniemy za ni± tysi±ce z³ot…

- Dostanê – powiedzia³ drugi, wbijaj±c tamtemu w brzuch szablê. Z szeroko otwartymi z zaskoczenia oczami jeden z handlarzy pad³ na ziemiê, a wokó³ niego powiêksza³a siê ka³u¿a krwi. Drugi wyj±³ z kieszeni skórzan± obro¿ê i zapi±³ j± Alleyne na szyi. Przyczepi³ do niej rzemieñ. Zmusi³ j±, ¿eby posz³a z nim do stoj±cego przy drodze wozu.

- Nie bêdê siê dzieli³ z nikim tak± fortun± – powiedzia³, szukaj±c czego¶ w wozie. Wyj±³ z niego metalowe kajdany. Pchn±³ elfkê na ziemiê i zapi±³ metalowe obrêcze na jej nadgarstkach. I wtedy krzykn±³. Alleyne odwróci³a siê, ¿eby zobaczyæ ostrze szabli wychodz±ce z jego piersi. Za nim sta³ jego partner, który resztkami si³ zd±¿y³ przyj¶æ tutaj i zem¶ciæ siê. Zaraz potem pad³ martwy na ziemiê a obok niego skona³ jego zabójca.  

Alleyne podnios³a siê. Szybko przeszuka³a wóz, znajduj±c w nim klucze od kajdan. Zrzuci³a je, zabra³a i ubra³a swój strój, a potem tak szybko jak mog³a ruszy³a w kierunku znajduj±cego siê w oddali lasu. Przysiêga³a sobie, ¿e nigdy go nie opu¶ci i nie odwiedzi krain zamieszka³ych przez ludzi. Postanowi³a, ¿e gdy wróci, przestanie byæ stra¿niczk± i zostanie instruktork± walki.

Age Verification Required

This website contains adult content. You must be 18 years or older to access this site.

Are you 18 years of age or older?

Need Help? Click Here or Try Again