AFF Fiction Portal
GroupsMembersexpand_more
person_addRegisterexpand_more

Evangelion: Potomstwo

By: Ormael13
folder Misc. Non-English › Anime
Rating: Adult +
Chapters: 4
Views: 876
Reviews: 0
Recommended: 0
Currently Reading: 0
Disclaimer: DISCLAIMER: Neon Genesis Evangelion jest własnością Gainaxu - i nie mam żadnych zysków z pisania tego fanficka
arrow_back Previous

Roz 1/Ep 3: Cisza przed burzďż˝

DISCLAIMER: Neon Genesis Evangelion jest własnością Gainaxu - i nie mam żadnych zysków z pisania tego fanficka

Epizod 3: Cisza przed burzą


Geofront, trzecia w nocy


-Czy ty sypiasz?

-Jeśli jest coś do roboty jak przestudiowanie planów nowej jednostki, nie - odpowiedziwaszy wróciła do studiowania schematów 07 - a co myślisz o pilocie?

-Troche dziwny.

-Nie dziw się. Nie pochodzi stąd.

-Znalazłaś coś ciekawego?

-Trochę.

Mistato wzieła krzesło i usiadła obok Ritsuko.

-Budowa różni się od typowego schematu. Podejrzewam, że możliwe iż...

-Co?

-...jest to model do walki w zwarciu.

-W zwarciu?

-Weźmy na przykład jego kształt. Nieco dziwny, nieprawdasz?

-Tak.

-To przez dodatkową masę mięśniową. Teoretycznie oznacza to, że może szybciej poruszać się i nosić cięższy pancerz bez utraty możliwości bojowych w stosunku do innych jednostek, ale... - zawiesiła na chwilę głos.

-Co?

-Przy obecnym sposobie kontroli jednostek te dodatkowe możliwości są niemal niemożliwe do wykorzystania.

Spojrzała na nią lekko zdziwiona.

-To po co w ogóle wprowadzano te modyfikacje?

-Tu dochodzimy do elementu, którego jeszcze nie mogę rozgryść. System S3.

-Jak on działa?

-Składa się z kilku elementów. Jeden to zbiornik w kapsule z jakimś płynem, o nieznanym mi działaniu jeśli się wymiesza z LCL. Nigdzie nie wspomniano ani o jego właściwościach ani wpływie na LCL a tym bardziej pilota poza tym, że potrzebne jest to do uruchomienia S3. Kolejne to dodatkowe włókna nerwowe i elementy umożliwiające ominięcie niektórych standardowo wbudowywanych zabezpieczeń.

-I co w to wszystko może robić?

-Jeszcze nie wiem. Wiem tylko, że opracował go dr. Sokół, który ma przylecieć następnym transportem wraz z kilkoma elementami, których nie zdążyli jeszcze zamontować.

-Sokół, czy nie tak nazywa się pilot?

-Być może to jego rodzina.


Ranek 14 września, okolice Tokyo-3


Powoli budziła się. Gdzie jest? Co się z nią działo? Spróbowała sobie przypomnieć co sie stało zanim...zanim co?
Wieczór...statek...krzyki...anioł...
Rozejrzała się wokół. Była na trawie, wokół rosło kilkanaście drzew. Była pod jednym z nich. Niedaleko leża...
Szerzej otworzyła oczy.

-Zostaw go ty...

-No kto? - odpowiedziała jej blondwłosa dziewczyna o brązowych oczach ubrana w sięgającą aż do ziemi pomarańczową sukienkę bez rękawów i sandały. Jej włosy sięgające do okolic połowy pleców były rozpuszczone wolno - Uratowałam was a ty od razu na mnie wrzeszczysz.

Podczołgała się do nich.

-Czemu ze wszystkich musiałaś to być ty, Amando?

Amanda wstała pozwalając jej zająć się Shinjim.

-A czemu nie? - spytała stojąc do nich plecami - może byś chciała aby to była twoja stara znajoma? - uśmiechneła się słysząc ciche przekleństwa 'chyba nigdy się nie zmienisz' i dodała na głos - Zresztą ważniejsze abyście dotarli do Tokyo-3. Kolejny atak może nastąpić w każdej chwili.

Ochłonąwszy nieco Asuka zauważyła, że są w cieniu czegoś większego niż drzewa wokół i spojrzała w górę. Nad nimi górował kolos pokryty pancerzem w barwach różu i pomarańczu z wyrastającymi z pleców skrzydłami i ogólnej fizjonomi przypominającej kobietę.

-Co to jest?

-A jak wygląda?

-Na coś podobne do Evangeliona, ale...

-Chcesz teraz dochodzić co to jest czy dostać się do miasta? Chyba się o was martwią...

-Martwić? Dopiero ranek.

-Jaki mamy dziś dzień? - wtrącił Shinji.

-14 września. Wczoraj około 10:28 jednostka 08 zniszczyła rdzeń anioła wywołując jego eksplozję. Z racji walki na obrzeżu w mieście nic nie uległo zniszczeniu. A z tego co widziałam obie jednostki czeka parodniowa naprawa - wolno ruszyła przed siebie - czyli logicznie rzecz biorąc im szybciej tam dotrzemy tym szybciej 01 i 02 będą mogły być użyte w razie czego.

-I może powiesz, że się zjawi dziś?

-Nie wiem, moja droga. Ale nawet pomijając to co myślisz coś komuś obiecałam i nie mam czasu na twoje zgrywanie królewny.

Asuka wstała i znów wymamrotała pod nosem jakieś przekleństwa.

-A może...wciąż masz mi za złe 'tamten' wieczór?

-Czy chcecie całą drogę się kłócić?

-Nie wtrącaj się. - zgodnie odpowiedziały.

Dwie godziny później dotarli do miasta. Popołudniem odwiedzili szpital, gdzie spotkali Tojego z Kensuką, których dopiero co wypisano.

-Shinji, gdzie się podziewałeś?

-Przegapiłeś naszą walke. - dodał Aida.

Zauważyli wtedy stającą razem z nim Amandę, która zauważywszy ich spojrzenia odpowiedziała.

-Jestem Amanda Wells. Ósme dziecko jeśli to coś zmienia - i uśmiechneła się. - A wy?

-Toji Suzuhara czwarte dziecko - powiedział Toji i wskazując Aidę - Aida Kensuka - szóste dziecko.

-Miło mi - ukłoniła się im - no ale nie przeszkadzajcie sobie w rozmowie...

-Więc, jak było?

-Wspaniale. Mimo utraty zasilania zewnętrznego w ostatnim momencie go zniszczyłem. - mówił Aida.

-A kto ci go wystawił.

To na chwilę ostudziło Kensuke.

-Gdyby nie ten trzeci byłoby po nas.

-Trzeci? - Shinji spojrzał na nich.

-Wyglądał jak Evangelion ze skrzydłami. I po tym jak chwycił anioła, mogłem strzelić.

Amanda poczuła na sobie spojrzenie drugiego i trzeciego dziecka.

-A poza tym coś ciekawego się działo?

Cicho zbliżała się do nich dwójka.

-A nic szczególnego. Dostaliśmy wczoraj wieczorem 07 z pilotem.

-Moment. Chcesz powiedzieć, że 'on' też tu jest?

Mówiąc Asuka poczuła jak ktoś stanął pare kroków za nią.

-Czy ty zawsze się musisz tak skra... - obróciła się i zamiast Rei zobaczyła wysokiego kruczowłosego chłopaka, którego włosy były spiete z tyłu w krótki kucyk. Z postury można też było wywnioskować, że regularnie ćwiczy. Ubrany był w sportowe buty, nieco wytarte jeansy, jasny podkoszulek i założoną na niego ciemnogranatową koszulę w gęstą kratę. Na chwilę ich spojrzenia się spotkały. Nie mogąc znieść typowo zimnego i pustego spojrzenia jego brązowych oczu, spojrzała nieco w bok zauważając stojące obok niego pierwsze dziecko z równie pozbawionym jakichkolwiek emocji spojrzeniem.

-Łukasz Sokół. Siódme dziecko - powiedział monotonnym i bez cienia emocji głosem.

-Skoro jesteśmy razem, może wyjdziemy gdzieś? - Amanda przerwała ciszę, która zapanowała.

-Z jakiej okazji? -spytał Shinji.

-Czy musi być okazja? Czy urodziny wystarczą? I to nie tylko moje.

-Nie tylko?

-Prawda Łukasz? - nie odpowiedział tylko kiwnął potakująco głową.

-No to chodźmy. - chwyciwszy go za rękę ruszyła do wyjścia.

-Czemu ty prowadzisz? - oburzyła się Asuka.

-A co chcesz ty? - uśmiechneła się - Proszę.

Ruszyli. Shinji z Asuką na początku, potem Toji, Kensuke i Rei a na końcu Łukasz z Amandą.

-Jak będziesz miała chwilę czasu chciałbym z tobą porozmawiać. - powiedział jej na ucho Łukasz.

-Oczywiście.

Rei usłyszawszy szepty odwróciła się na chwilę do tyłu.

-Nie nic się nie stało. - powiedziała Amanda uprzedzając jej prawdopodobne pytanie.

Pół godziny później siedzieli na jednym z dachów patrząc na zachód. Łukasz siedział nieco na uboczu jednocześnie wyczuwając coś zbliżające się do miasta. W głębi duszy chciał się mylić ale wiedział, że niedługo bedzie musiał temu stawić czoła.

-Jak było w Europie?

-Podobnie jak tu.

-Słyszałem, że byliście w drugiej europejskiej bazie NERV-u. - kontynuował Kensuke - To gdzieś niedaleko Hamburga lub Berlina?

-Nie raczej dalej na wschód na terenach europy środkowej.

-Środkowa Europa? Większość jej uległa zalaniu.

-A kto mówił - wtrąciła Asuka - że jest na powierzchni?

-Podziemna?

-W większości podwodna. - niespodziewanie wtrącił Łukasz.

-Czyżby nas wielki nieobecny w końcu nas zauważył?

-Nie zaczynaj. - Amanda zmierzyła ją wzrokiem.

-Znowu go bronisz. Czemu? - Asuka przysuneła się do Łukasza i bez pytania wyrwała mu niemal z ręki coś podobnego do walkmena. - A to co?

Nie odpowiedział, odbierają jej swoją własność.

-Ty... - wzieła zamach aby zadać cios. Jednak przechwycił atak i skończyła się na tym, że złapał ją za nadgarstek i lekko wykręcił rękę.

-Puść. - spojrzała mu prosto w oczy i zobaczyła jego zwyczajne spojrzenie - to boli. Shinji...

Poza Rei reszta była przez chwilę zaskoczona biegiem wypadków i nawet nie zareagowali.

-Starczy. - powiedział w końcu Shinji. Przez chwilę mierzyli się wzrokiem zanim puścił jej rękę.

-Pokażesz? - spytała delikatnie Amanda. Milcząc podał jej.

-Interesujące. Kiedy udało ci się to osiągnąć?

-Przed chwilą.

-A może - zwróciła się w strone Asuki - ty spróbujesz?

-Czego?

-To taki test szybkości reakcji. Ciekawe ile osiągniesz... - zwróciłą się w stonę właściciela - podasz mi resztę?

Zdjął z głowy drugą część.

-Ja, bać się? Co to jest? - spytała nieco zaskoczona.

-To coś podobnego do tego co zakładamy pilotując jednostki. Jak włączysz zamknij oczy. - odpowiedział jej.

Przez chwilę się wahała.

-Co to naprawdę robi? - spytał Aida, gdy już zamkneła oczy.

-Ocenia twoje możliwości pilotowania. - odpowiedziała.

-Mów dalej.

-O ile zauważyłam ma trzy ustawienia: S1, S2, S3.

-Co to może znaczyć?

-S1 to człowiek, S2 to Eva a S3 to anioł. - rozwiał ich domysły.

-A ile osiągnąłeś?

-60 sekund.

-60 sekund? Czego?

-Chciał powiedzieć 60 sekund w ustawieniu S3. Prawda? - odpowiedziała za niego Amanda przytulając się do niego. Odpowiedział kiwając głową i objął ją.

-Skąd to wiesz? I co to znaczy? - włączył się do rozmowy Toji.

-Każdy poziom podwaja ilość bodźców, na które należy reagować. - rzucił od niechcenia a zwróciwszy się w stronę Rei dodał - A może ty spróbujesz później?

-Może. - odpowiedziała.

-Podwaja?

-Jeśli dobrze zrozumiałam co powiedział S1 to ilość bodźców jaką przeciętnie człowiek otrzymuje, np. jak my teraz. Dobrze mówię? - kiwnął tylko potakująco głową.

-Czyli S3 to... - zaczął Toji.

-...czterokrotna ilość bodźców. - skończył Kensuke.

-Dobrze myślicie. - uśmiechneła się.

-Ale po co się tak męczyć? - spytał Shinji.

-Aby przeżyć. - mówiąc to lekko opuściła głowę.

-Przeżyć? - drążył temat.

-Nie siedziałeś jeszcze nigdy w Evie 07?

-Nie, a co to ma do rzeczy?

-Każdy kto by chciał do niej wsiąść musi dojść do ustawienia S3 chociaż na 2-3 sekundy. Czemu...to nie pytanie do mnie ale do niego.

W tym momencie Asuka zdjeła urządzenie i rzuciła je przed siebiem, przeklinając ostro po niemiecku.

-Co się stało? - spytał delikatnie Shinji.

Przez chwilę wciąż mówiła po niemiecku, aż wreszcie powiedziała pare słów po japońsku z których wynikało, że przegrała w dość denerwujący sposób.

Łukasz przestał tulić do siebie Amandę i wstał aby podnieść leżące niedaleko części a następnie spojrzawszy na wyświetlacz podał go jej.

-Siedem sekund na S2. - spojrzała na nią - Niezły wynik jak na pierwszy raz. - zwróciła się w stronę Rei - spróbujesz? Proszę...

-Czyżby ulubienica komandora bała się, że nie będzie lepsza ode mnie? - powiedziała z wyczuwalną nutą złośliwości w głosie, zabarwioną resztkami złości po przegraniu.

Rei nie odpowiadając wzieła je od Amandy i zaczeła swoją próbę.

-Jakie to uczucie? - spytał równie delikatnie jak poprzednio Shinji Kensuke.

-Dziesiątki obrazów i dźwięków. Momentami był to totalny chaos. - mówiła - A ty ile osiągnąłeś? - zwróciła się w stronę Łukasza.

Nic nie odpowiedział.

-Wytrzymał minutę na jeszcze trudniejszym ustawieniu. - odpowiedział zamiast niego Toji.
arrow_back Previous

Age Verification Required

This website contains adult content. You must be 18 years or older to access this site.

Are you 18 years of age or older?

Need Help? Click Here or Try Again