Evangelion: Potomstwo
folder
Misc. Non-English › Anime
Rating:
Adult +
Chapters:
4
Views:
827
Reviews:
0
Recommended:
0
Currently Reading:
0
Category:
Misc. Non-English › Anime
Rating:
Adult +
Chapters:
4
Views:
827
Reviews:
0
Recommended:
0
Currently Reading:
0
Disclaimer:
DISCLAIMER: Neon Genesis Evangelion jest własnością Gainaxu - i nie mam żadnych zysków z pisania tego fanficka
Roz 1/Ep 3: Cisza przed burzďż˝
DISCLAIMER: Neon Genesis Evangelion jest własnością Gainaxu - i nie mam żadnych zysków z pisania tego fanficka
Epizod 3: Cisza przed burzą
Geofront, trzecia w nocy
-Czy ty sypiasz?
-Jeśli jest coś do roboty jak przestudiowanie planów nowej jednostki, nie - odpowiedziwaszy wróciła do studiowania schematów 07 - a co myślisz o pilocie?
-Troche dziwny.
-Nie dziw się. Nie pochodzi stąd.
-Znalazłaś coś ciekawego?
-Trochę.
Mistato wzieła krzesło i usiadła obok Ritsuko.
-Budowa różni się od typowego schematu. Podejrzewam, że możliwe iż...
-Co?
-...jest to model do walki w zwarciu.
-W zwarciu?
-Weźmy na przykład jego kształt. Nieco dziwny, nieprawdasz?
-Tak.
-To przez dodatkową masę mięśniową. Teoretycznie oznacza to, że może szybciej poruszać się i nosić cięższy pancerz bez utraty możliwości bojowych w stosunku do innych jednostek, ale... - zawiesiła na chwilę głos.
-Co?
-Przy obecnym sposobie kontroli jednostek te dodatkowe możliwości są niemal niemożliwe do wykorzystania.
Spojrzała na nią lekko zdziwiona.
-To po co w ogóle wprowadzano te modyfikacje?
-Tu dochodzimy do elementu, którego jeszcze nie mogę rozgryść. System S3.
-Jak on działa?
-Składa się z kilku elementów. Jeden to zbiornik w kapsule z jakimś płynem, o nieznanym mi działaniu jeśli się wymiesza z LCL. Nigdzie nie wspomniano ani o jego właściwościach ani wpływie na LCL a tym bardziej pilota poza tym, że potrzebne jest to do uruchomienia S3. Kolejne to dodatkowe włókna nerwowe i elementy umożliwiające ominięcie niektórych standardowo wbudowywanych zabezpieczeń.
-I co w to wszystko może robić?
-Jeszcze nie wiem. Wiem tylko, że opracował go dr. Sokół, który ma przylecieć następnym transportem wraz z kilkoma elementami, których nie zdążyli jeszcze zamontować.
-Sokół, czy nie tak nazywa się pilot?
-Być może to jego rodzina.
Ranek 14 września, okolice Tokyo-3
Powoli budziła się. Gdzie jest? Co się z nią działo? Spróbowała sobie przypomnieć co sie stało zanim...zanim co?
Wieczór...statek...krzyki...anioł...
Rozejrzała się wokół. Była na trawie, wokół rosło kilkanaście drzew. Była pod jednym z nich. Niedaleko leża...
Szerzej otworzyła oczy.
-Zostaw go ty...
-No kto? - odpowiedziała jej blondwłosa dziewczyna o brązowych oczach ubrana w sięgającą aż do ziemi pomarańczową sukienkę bez rękawów i sandały. Jej włosy sięgające do okolic połowy pleców były rozpuszczone wolno - Uratowałam was a ty od razu na mnie wrzeszczysz.
Podczołgała się do nich.
-Czemu ze wszystkich musiałaś to być ty, Amando?
Amanda wstała pozwalając jej zająć się Shinjim.
-A czemu nie? - spytała stojąc do nich plecami - może byś chciała aby to była twoja stara znajoma? - uśmiechneła się słysząc ciche przekleństwa 'chyba nigdy się nie zmienisz' i dodała na głos - Zresztą ważniejsze abyście dotarli do Tokyo-3. Kolejny atak może nastąpić w każdej chwili.
Ochłonąwszy nieco Asuka zauważyła, że są w cieniu czegoś większego niż drzewa wokół i spojrzała w górę. Nad nimi górował kolos pokryty pancerzem w barwach różu i pomarańczu z wyrastającymi z pleców skrzydłami i ogólnej fizjonomi przypominającej kobietę.
-Co to jest?
-A jak wygląda?
-Na coś podobne do Evangeliona, ale...
-Chcesz teraz dochodzić co to jest czy dostać się do miasta? Chyba się o was martwią...
-Martwić? Dopiero ranek.
-Jaki mamy dziś dzień? - wtrącił Shinji.
-14 września. Wczoraj około 10:28 jednostka 08 zniszczyła rdzeń anioła wywołując jego eksplozję. Z racji walki na obrzeżu w mieście nic nie uległo zniszczeniu. A z tego co widziałam obie jednostki czeka parodniowa naprawa - wolno ruszyła przed siebie - czyli logicznie rzecz biorąc im szybciej tam dotrzemy tym szybciej 01 i 02 będą mogły być użyte w razie czego.
-I może powiesz, że się zjawi dziś?
-Nie wiem, moja droga. Ale nawet pomijając to co myślisz coś komuś obiecałam i nie mam czasu na twoje zgrywanie królewny.
Asuka wstała i znów wymamrotała pod nosem jakieś przekleństwa.
-A może...wciąż masz mi za złe 'tamten' wieczór?
-Czy chcecie całą drogę się kłócić?
-Nie wtrącaj się. - zgodnie odpowiedziały.
Dwie godziny później dotarli do miasta. Popołudniem odwiedzili szpital, gdzie spotkali Tojego z Kensuką, których dopiero co wypisano.
-Shinji, gdzie się podziewałeś?
-Przegapiłeś naszą walke. - dodał Aida.
Zauważyli wtedy stającą razem z nim Amandę, która zauważywszy ich spojrzenia odpowiedziała.
-Jestem Amanda Wells. Ósme dziecko jeśli to coś zmienia - i uśmiechneła się. - A wy?
-Toji Suzuhara czwarte dziecko - powiedział Toji i wskazując Aidę - Aida Kensuka - szóste dziecko.
-Miło mi - ukłoniła się im - no ale nie przeszkadzajcie sobie w rozmowie...
-Więc, jak było?
-Wspaniale. Mimo utraty zasilania zewnętrznego w ostatnim momencie go zniszczyłem. - mówił Aida.
-A kto ci go wystawił.
To na chwilę ostudziło Kensuke.
-Gdyby nie ten trzeci byłoby po nas.
-Trzeci? - Shinji spojrzał na nich.
-Wyglądał jak Evangelion ze skrzydłami. I po tym jak chwycił anioła, mogłem strzelić.
Amanda poczuła na sobie spojrzenie drugiego i trzeciego dziecka.
-A poza tym coś ciekawego się działo?
Cicho zbliżała się do nich dwójka.
-A nic szczególnego. Dostaliśmy wczoraj wieczorem 07 z pilotem.
-Moment. Chcesz powiedzieć, że 'on' też tu jest?
Mówiąc Asuka poczuła jak ktoś stanął pare kroków za nią.
-Czy ty zawsze się musisz tak skra... - obróciła się i zamiast Rei zobaczyła wysokiego kruczowłosego chłopaka, którego włosy były spiete z tyłu w krótki kucyk. Z postury można też było wywnioskować, że regularnie ćwiczy. Ubrany był w sportowe buty, nieco wytarte jeansy, jasny podkoszulek i założoną na niego ciemnogranatową koszulę w gęstą kratę. Na chwilę ich spojrzenia się spotkały. Nie mogąc znieść typowo zimnego i pustego spojrzenia jego brązowych oczu, spojrzała nieco w bok zauważając stojące obok niego pierwsze dziecko z równie pozbawionym jakichkolwiek emocji spojrzeniem.
-Łukasz Sokół. Siódme dziecko - powiedział monotonnym i bez cienia emocji głosem.
-Skoro jesteśmy razem, może wyjdziemy gdzieś? - Amanda przerwała ciszę, która zapanowała.
-Z jakiej okazji? -spytał Shinji.
-Czy musi być okazja? Czy urodziny wystarczą? I to nie tylko moje.
-Nie tylko?
-Prawda Łukasz? - nie odpowiedział tylko kiwnął potakująco głową.
-No to chodźmy. - chwyciwszy go za rękę ruszyła do wyjścia.
-Czemu ty prowadzisz? - oburzyła się Asuka.
-A co chcesz ty? - uśmiechneła się - Proszę.
Ruszyli. Shinji z Asuką na początku, potem Toji, Kensuke i Rei a na końcu Łukasz z Amandą.
-Jak będziesz miała chwilę czasu chciałbym z tobą porozmawiać. - powiedział jej na ucho Łukasz.
-Oczywiście.
Rei usłyszawszy szepty odwróciła się na chwilę do tyłu.
-Nie nic się nie stało. - powiedziała Amanda uprzedzając jej prawdopodobne pytanie.
Pół godziny później siedzieli na jednym z dachów patrząc na zachód. Łukasz siedział nieco na uboczu jednocześnie wyczuwając coś zbliżające się do miasta. W głębi duszy chciał się mylić ale wiedział, że niedługo bedzie musiał temu stawić czoła.
-Jak było w Europie?
-Podobnie jak tu.
-Słyszałem, że byliście w drugiej europejskiej bazie NERV-u. - kontynuował Kensuke - To gdzieś niedaleko Hamburga lub Berlina?
-Nie raczej dalej na wschód na terenach europy środkowej.
-Środkowa Europa? Większość jej uległa zalaniu.
-A kto mówił - wtrąciła Asuka - że jest na powierzchni?
-Podziemna?
-W większości podwodna. - niespodziewanie wtrącił Łukasz.
-Czyżby nas wielki nieobecny w końcu nas zauważył?
-Nie zaczynaj. - Amanda zmierzyła ją wzrokiem.
-Znowu go bronisz. Czemu? - Asuka przysuneła się do Łukasza i bez pytania wyrwała mu niemal z ręki coś podobnego do walkmena. - A to co?
Nie odpowiedział, odbierają jej swoją własność.
-Ty... - wzieła zamach aby zadać cios. Jednak przechwycił atak i skończyła się na tym, że złapał ją za nadgarstek i lekko wykręcił rękę.
-Puść. - spojrzała mu prosto w oczy i zobaczyła jego zwyczajne spojrzenie - to boli. Shinji...
Poza Rei reszta była przez chwilę zaskoczona biegiem wypadków i nawet nie zareagowali.
-Starczy. - powiedział w końcu Shinji. Przez chwilę mierzyli się wzrokiem zanim puścił jej rękę.
-Pokażesz? - spytała delikatnie Amanda. Milcząc podał jej.
-Interesujące. Kiedy udało ci się to osiągnąć?
-Przed chwilą.
-A może - zwróciła się w strone Asuki - ty spróbujesz?
-Czego?
-To taki test szybkości reakcji. Ciekawe ile osiągniesz... - zwróciłą się w stonę właściciela - podasz mi resztę?
Zdjął z głowy drugą część.
-Ja, bać się? Co to jest? - spytała nieco zaskoczona.
-To coś podobnego do tego co zakładamy pilotując jednostki. Jak włączysz zamknij oczy. - odpowiedział jej.
Przez chwilę się wahała.
-Co to naprawdę robi? - spytał Aida, gdy już zamkneła oczy.
-Ocenia twoje możliwości pilotowania. - odpowiedziała.
-Mów dalej.
-O ile zauważyłam ma trzy ustawienia: S1, S2, S3.
-Co to może znaczyć?
-S1 to człowiek, S2 to Eva a S3 to anioł. - rozwiał ich domysły.
-A ile osiągnąłeś?
-60 sekund.
-60 sekund? Czego?
-Chciał powiedzieć 60 sekund w ustawieniu S3. Prawda? - odpowiedziała za niego Amanda przytulając się do niego. Odpowiedział kiwając głową i objął ją.
-Skąd to wiesz? I co to znaczy? - włączył się do rozmowy Toji.
-Każdy poziom podwaja ilość bodźców, na które należy reagować. - rzucił od niechcenia a zwróciwszy się w stronę Rei dodał - A może ty spróbujesz później?
-Może. - odpowiedziała.
-Podwaja?
-Jeśli dobrze zrozumiałam co powiedział S1 to ilość bodźców jaką przeciętnie człowiek otrzymuje, np. jak my teraz. Dobrze mówię? - kiwnął tylko potakująco głową.
-Czyli S3 to... - zaczął Toji.
-...czterokrotna ilość bodźców. - skończył Kensuke.
-Dobrze myślicie. - uśmiechneła się.
-Ale po co się tak męczyć? - spytał Shinji.
-Aby przeżyć. - mówiąc to lekko opuściła głowę.
-Przeżyć? - drążył temat.
-Nie siedziałeś jeszcze nigdy w Evie 07?
-Nie, a co to ma do rzeczy?
-Każdy kto by chciał do niej wsiąść musi dojść do ustawienia S3 chociaż na 2-3 sekundy. Czemu...to nie pytanie do mnie ale do niego.
W tym momencie Asuka zdjeła urządzenie i rzuciła je przed siebiem, przeklinając ostro po niemiecku.
-Co się stało? - spytał delikatnie Shinji.
Przez chwilę wciąż mówiła po niemiecku, aż wreszcie powiedziała pare słów po japońsku z których wynikało, że przegrała w dość denerwujący sposób.
Łukasz przestał tulić do siebie Amandę i wstał aby podnieść leżące niedaleko części a następnie spojrzawszy na wyświetlacz podał go jej.
-Siedem sekund na S2. - spojrzała na nią - Niezły wynik jak na pierwszy raz. - zwróciła się w stronę Rei - spróbujesz? Proszę...
-Czyżby ulubienica komandora bała się, że nie będzie lepsza ode mnie? - powiedziała z wyczuwalną nutą złośliwości w głosie, zabarwioną resztkami złości po przegraniu.
Rei nie odpowiadając wzieła je od Amandy i zaczeła swoją próbę.
-Jakie to uczucie? - spytał równie delikatnie jak poprzednio Shinji Kensuke.
-Dziesiątki obrazów i dźwięków. Momentami był to totalny chaos. - mówiła - A ty ile osiągnąłeś? - zwróciła się w stronę Łukasza.
Nic nie odpowiedział.
-Wytrzymał minutę na jeszcze trudniejszym ustawieniu. - odpowiedział zamiast niego Toji.
Epizod 3: Cisza przed burzą
Geofront, trzecia w nocy
-Czy ty sypiasz?
-Jeśli jest coś do roboty jak przestudiowanie planów nowej jednostki, nie - odpowiedziwaszy wróciła do studiowania schematów 07 - a co myślisz o pilocie?
-Troche dziwny.
-Nie dziw się. Nie pochodzi stąd.
-Znalazłaś coś ciekawego?
-Trochę.
Mistato wzieła krzesło i usiadła obok Ritsuko.
-Budowa różni się od typowego schematu. Podejrzewam, że możliwe iż...
-Co?
-...jest to model do walki w zwarciu.
-W zwarciu?
-Weźmy na przykład jego kształt. Nieco dziwny, nieprawdasz?
-Tak.
-To przez dodatkową masę mięśniową. Teoretycznie oznacza to, że może szybciej poruszać się i nosić cięższy pancerz bez utraty możliwości bojowych w stosunku do innych jednostek, ale... - zawiesiła na chwilę głos.
-Co?
-Przy obecnym sposobie kontroli jednostek te dodatkowe możliwości są niemal niemożliwe do wykorzystania.
Spojrzała na nią lekko zdziwiona.
-To po co w ogóle wprowadzano te modyfikacje?
-Tu dochodzimy do elementu, którego jeszcze nie mogę rozgryść. System S3.
-Jak on działa?
-Składa się z kilku elementów. Jeden to zbiornik w kapsule z jakimś płynem, o nieznanym mi działaniu jeśli się wymiesza z LCL. Nigdzie nie wspomniano ani o jego właściwościach ani wpływie na LCL a tym bardziej pilota poza tym, że potrzebne jest to do uruchomienia S3. Kolejne to dodatkowe włókna nerwowe i elementy umożliwiające ominięcie niektórych standardowo wbudowywanych zabezpieczeń.
-I co w to wszystko może robić?
-Jeszcze nie wiem. Wiem tylko, że opracował go dr. Sokół, który ma przylecieć następnym transportem wraz z kilkoma elementami, których nie zdążyli jeszcze zamontować.
-Sokół, czy nie tak nazywa się pilot?
-Być może to jego rodzina.
Ranek 14 września, okolice Tokyo-3
Powoli budziła się. Gdzie jest? Co się z nią działo? Spróbowała sobie przypomnieć co sie stało zanim...zanim co?
Wieczór...statek...krzyki...anioł...
Rozejrzała się wokół. Była na trawie, wokół rosło kilkanaście drzew. Była pod jednym z nich. Niedaleko leża...
Szerzej otworzyła oczy.
-Zostaw go ty...
-No kto? - odpowiedziała jej blondwłosa dziewczyna o brązowych oczach ubrana w sięgającą aż do ziemi pomarańczową sukienkę bez rękawów i sandały. Jej włosy sięgające do okolic połowy pleców były rozpuszczone wolno - Uratowałam was a ty od razu na mnie wrzeszczysz.
Podczołgała się do nich.
-Czemu ze wszystkich musiałaś to być ty, Amando?
Amanda wstała pozwalając jej zająć się Shinjim.
-A czemu nie? - spytała stojąc do nich plecami - może byś chciała aby to była twoja stara znajoma? - uśmiechneła się słysząc ciche przekleństwa 'chyba nigdy się nie zmienisz' i dodała na głos - Zresztą ważniejsze abyście dotarli do Tokyo-3. Kolejny atak może nastąpić w każdej chwili.
Ochłonąwszy nieco Asuka zauważyła, że są w cieniu czegoś większego niż drzewa wokół i spojrzała w górę. Nad nimi górował kolos pokryty pancerzem w barwach różu i pomarańczu z wyrastającymi z pleców skrzydłami i ogólnej fizjonomi przypominającej kobietę.
-Co to jest?
-A jak wygląda?
-Na coś podobne do Evangeliona, ale...
-Chcesz teraz dochodzić co to jest czy dostać się do miasta? Chyba się o was martwią...
-Martwić? Dopiero ranek.
-Jaki mamy dziś dzień? - wtrącił Shinji.
-14 września. Wczoraj około 10:28 jednostka 08 zniszczyła rdzeń anioła wywołując jego eksplozję. Z racji walki na obrzeżu w mieście nic nie uległo zniszczeniu. A z tego co widziałam obie jednostki czeka parodniowa naprawa - wolno ruszyła przed siebie - czyli logicznie rzecz biorąc im szybciej tam dotrzemy tym szybciej 01 i 02 będą mogły być użyte w razie czego.
-I może powiesz, że się zjawi dziś?
-Nie wiem, moja droga. Ale nawet pomijając to co myślisz coś komuś obiecałam i nie mam czasu na twoje zgrywanie królewny.
Asuka wstała i znów wymamrotała pod nosem jakieś przekleństwa.
-A może...wciąż masz mi za złe 'tamten' wieczór?
-Czy chcecie całą drogę się kłócić?
-Nie wtrącaj się. - zgodnie odpowiedziały.
Dwie godziny później dotarli do miasta. Popołudniem odwiedzili szpital, gdzie spotkali Tojego z Kensuką, których dopiero co wypisano.
-Shinji, gdzie się podziewałeś?
-Przegapiłeś naszą walke. - dodał Aida.
Zauważyli wtedy stającą razem z nim Amandę, która zauważywszy ich spojrzenia odpowiedziała.
-Jestem Amanda Wells. Ósme dziecko jeśli to coś zmienia - i uśmiechneła się. - A wy?
-Toji Suzuhara czwarte dziecko - powiedział Toji i wskazując Aidę - Aida Kensuka - szóste dziecko.
-Miło mi - ukłoniła się im - no ale nie przeszkadzajcie sobie w rozmowie...
-Więc, jak było?
-Wspaniale. Mimo utraty zasilania zewnętrznego w ostatnim momencie go zniszczyłem. - mówił Aida.
-A kto ci go wystawił.
To na chwilę ostudziło Kensuke.
-Gdyby nie ten trzeci byłoby po nas.
-Trzeci? - Shinji spojrzał na nich.
-Wyglądał jak Evangelion ze skrzydłami. I po tym jak chwycił anioła, mogłem strzelić.
Amanda poczuła na sobie spojrzenie drugiego i trzeciego dziecka.
-A poza tym coś ciekawego się działo?
Cicho zbliżała się do nich dwójka.
-A nic szczególnego. Dostaliśmy wczoraj wieczorem 07 z pilotem.
-Moment. Chcesz powiedzieć, że 'on' też tu jest?
Mówiąc Asuka poczuła jak ktoś stanął pare kroków za nią.
-Czy ty zawsze się musisz tak skra... - obróciła się i zamiast Rei zobaczyła wysokiego kruczowłosego chłopaka, którego włosy były spiete z tyłu w krótki kucyk. Z postury można też było wywnioskować, że regularnie ćwiczy. Ubrany był w sportowe buty, nieco wytarte jeansy, jasny podkoszulek i założoną na niego ciemnogranatową koszulę w gęstą kratę. Na chwilę ich spojrzenia się spotkały. Nie mogąc znieść typowo zimnego i pustego spojrzenia jego brązowych oczu, spojrzała nieco w bok zauważając stojące obok niego pierwsze dziecko z równie pozbawionym jakichkolwiek emocji spojrzeniem.
-Łukasz Sokół. Siódme dziecko - powiedział monotonnym i bez cienia emocji głosem.
-Skoro jesteśmy razem, może wyjdziemy gdzieś? - Amanda przerwała ciszę, która zapanowała.
-Z jakiej okazji? -spytał Shinji.
-Czy musi być okazja? Czy urodziny wystarczą? I to nie tylko moje.
-Nie tylko?
-Prawda Łukasz? - nie odpowiedział tylko kiwnął potakująco głową.
-No to chodźmy. - chwyciwszy go za rękę ruszyła do wyjścia.
-Czemu ty prowadzisz? - oburzyła się Asuka.
-A co chcesz ty? - uśmiechneła się - Proszę.
Ruszyli. Shinji z Asuką na początku, potem Toji, Kensuke i Rei a na końcu Łukasz z Amandą.
-Jak będziesz miała chwilę czasu chciałbym z tobą porozmawiać. - powiedział jej na ucho Łukasz.
-Oczywiście.
Rei usłyszawszy szepty odwróciła się na chwilę do tyłu.
-Nie nic się nie stało. - powiedziała Amanda uprzedzając jej prawdopodobne pytanie.
Pół godziny później siedzieli na jednym z dachów patrząc na zachód. Łukasz siedział nieco na uboczu jednocześnie wyczuwając coś zbliżające się do miasta. W głębi duszy chciał się mylić ale wiedział, że niedługo bedzie musiał temu stawić czoła.
-Jak było w Europie?
-Podobnie jak tu.
-Słyszałem, że byliście w drugiej europejskiej bazie NERV-u. - kontynuował Kensuke - To gdzieś niedaleko Hamburga lub Berlina?
-Nie raczej dalej na wschód na terenach europy środkowej.
-Środkowa Europa? Większość jej uległa zalaniu.
-A kto mówił - wtrąciła Asuka - że jest na powierzchni?
-Podziemna?
-W większości podwodna. - niespodziewanie wtrącił Łukasz.
-Czyżby nas wielki nieobecny w końcu nas zauważył?
-Nie zaczynaj. - Amanda zmierzyła ją wzrokiem.
-Znowu go bronisz. Czemu? - Asuka przysuneła się do Łukasza i bez pytania wyrwała mu niemal z ręki coś podobnego do walkmena. - A to co?
Nie odpowiedział, odbierają jej swoją własność.
-Ty... - wzieła zamach aby zadać cios. Jednak przechwycił atak i skończyła się na tym, że złapał ją za nadgarstek i lekko wykręcił rękę.
-Puść. - spojrzała mu prosto w oczy i zobaczyła jego zwyczajne spojrzenie - to boli. Shinji...
Poza Rei reszta była przez chwilę zaskoczona biegiem wypadków i nawet nie zareagowali.
-Starczy. - powiedział w końcu Shinji. Przez chwilę mierzyli się wzrokiem zanim puścił jej rękę.
-Pokażesz? - spytała delikatnie Amanda. Milcząc podał jej.
-Interesujące. Kiedy udało ci się to osiągnąć?
-Przed chwilą.
-A może - zwróciła się w strone Asuki - ty spróbujesz?
-Czego?
-To taki test szybkości reakcji. Ciekawe ile osiągniesz... - zwróciłą się w stonę właściciela - podasz mi resztę?
Zdjął z głowy drugą część.
-Ja, bać się? Co to jest? - spytała nieco zaskoczona.
-To coś podobnego do tego co zakładamy pilotując jednostki. Jak włączysz zamknij oczy. - odpowiedział jej.
Przez chwilę się wahała.
-Co to naprawdę robi? - spytał Aida, gdy już zamkneła oczy.
-Ocenia twoje możliwości pilotowania. - odpowiedziała.
-Mów dalej.
-O ile zauważyłam ma trzy ustawienia: S1, S2, S3.
-Co to może znaczyć?
-S1 to człowiek, S2 to Eva a S3 to anioł. - rozwiał ich domysły.
-A ile osiągnąłeś?
-60 sekund.
-60 sekund? Czego?
-Chciał powiedzieć 60 sekund w ustawieniu S3. Prawda? - odpowiedziała za niego Amanda przytulając się do niego. Odpowiedział kiwając głową i objął ją.
-Skąd to wiesz? I co to znaczy? - włączył się do rozmowy Toji.
-Każdy poziom podwaja ilość bodźców, na które należy reagować. - rzucił od niechcenia a zwróciwszy się w stronę Rei dodał - A może ty spróbujesz później?
-Może. - odpowiedziała.
-Podwaja?
-Jeśli dobrze zrozumiałam co powiedział S1 to ilość bodźców jaką przeciętnie człowiek otrzymuje, np. jak my teraz. Dobrze mówię? - kiwnął tylko potakująco głową.
-Czyli S3 to... - zaczął Toji.
-...czterokrotna ilość bodźców. - skończył Kensuke.
-Dobrze myślicie. - uśmiechneła się.
-Ale po co się tak męczyć? - spytał Shinji.
-Aby przeżyć. - mówiąc to lekko opuściła głowę.
-Przeżyć? - drążył temat.
-Nie siedziałeś jeszcze nigdy w Evie 07?
-Nie, a co to ma do rzeczy?
-Każdy kto by chciał do niej wsiąść musi dojść do ustawienia S3 chociaż na 2-3 sekundy. Czemu...to nie pytanie do mnie ale do niego.
W tym momencie Asuka zdjeła urządzenie i rzuciła je przed siebiem, przeklinając ostro po niemiecku.
-Co się stało? - spytał delikatnie Shinji.
Przez chwilę wciąż mówiła po niemiecku, aż wreszcie powiedziała pare słów po japońsku z których wynikało, że przegrała w dość denerwujący sposób.
Łukasz przestał tulić do siebie Amandę i wstał aby podnieść leżące niedaleko części a następnie spojrzawszy na wyświetlacz podał go jej.
-Siedem sekund na S2. - spojrzała na nią - Niezły wynik jak na pierwszy raz. - zwróciła się w stronę Rei - spróbujesz? Proszę...
-Czyżby ulubienica komandora bała się, że nie będzie lepsza ode mnie? - powiedziała z wyczuwalną nutą złośliwości w głosie, zabarwioną resztkami złości po przegraniu.
Rei nie odpowiadając wzieła je od Amandy i zaczeła swoją próbę.
-Jakie to uczucie? - spytał równie delikatnie jak poprzednio Shinji Kensuke.
-Dziesiątki obrazów i dźwięków. Momentami był to totalny chaos. - mówiła - A ty ile osiągnąłeś? - zwróciła się w stronę Łukasza.
Nic nie odpowiedział.
-Wytrzymał minutę na jeszcze trudniejszym ustawieniu. - odpowiedział zamiast niego Toji.