AFF Fiction Portal
GroupsMembersexpand_more
person_addRegisterexpand_more

Evangelion: Potomstwo

By: Ormael13
folder Misc. Non-English › Anime
Rating: Adult +
Chapters: 4
Views: 872
Reviews: 0
Recommended: 0
Currently Reading: 0
Disclaimer: DISCLAIMER: Neon Genesis Evangelion jest własnością Gainaxu - i nie mam żadnych zysków z pisania tego fanficka
arrow_back Previous Next arrow_forward

Roz 1/Ep 1: Przyjaciel czy wr�g?

DISCLAIMER: Neon Genesis Evangelion jest własnością Gainaxu - i nie mam żadnych zysków z pisania tego fanficka

Evangelion: Potomstwo

Rozdział 1

Epizod 1: Przyjaciel czy wróg?


13 września, Tokyo-3


Z lekkim strachem i niepokojem oczekiwali anioła. Mimo kilkunastu testów nigdy nie mieli szansy uczestniczyć w walce, no może Toji, ale nie było to co tym razem. Powierzchnia jeziora lekko falowała. Pojawił się, a wyglądem przypominał olbrzymiego węża. Nieco zaskoczeni ockneli się dopiero, gdy zaczął pełznąć w stronę Kensuke, który nie odpowiedział ostrzałem jak Toji. Jednak większość strzałów było niecelnych, a te które były zatrzymało jego pole AT lub tylko lekko drasneły. A on niezmiennie i metodycznie poruszał się w stronę swojej ofiary. Suzuhara ponowił ostrzał, powodując jego chwilowe zawachanie się w swoim zbliżaniu się do celu. Po chwili jednak otworzył paszczę i bez ostrzeżenia rzucił się na Evangeliona.

-Co on ro... - nie dokończył, gdy potężne wyładowanie wytworzone przez anioła przechodząc na niego spowodowało chwilową utratę przytomności.

-Jak z nim?

-Atak spowodował chwilowy szok. Pilot stracił przytomność.

-A to co? - Toji mimowolnie rzekł przeładowując broń.

Zwiększając na chwilę obserwowane pole zauważyli niedaleko toczącej się walki coś. Było wzrostu Evangeliona i stało nieruchomo jakby tylko obserwowało sytuację.

-Co mówi MAGI o tym obiekcie?

-Jeszcze chwila. Analizuje dane.

Anioł wolno i nie śpiesząc się owijał dookoła 08 i następnie trzymając go już w uścisku powolutku zaczął zacieśniać uścisk. Wtedy 06 ponownie zaatakowała, jednak z marnym skutkiem, nawet nie zwracając uwagi na siebie.

-Słyszysz mnie Toji.

-Tak.

-Znajdź i zniszcz jego rdzeń.

W momencie, gdy rozmawiali kabel zasilający unieruchomioną jednostke znajdujący się miedzy dwoma częściami anioła powoli zaczał pękać aż wreszcie przerwał się a końcówka opadła na ziemie. Gdy ruszył mu na pomoc anioł lekko poluźnił swój uścisk i wolno obróciwszy się w jego stroną głowę otworzył paszczę, w której przez chwilę coś błysneło. 'Rdzeń' pomyśłał Toji. Będąc w połowie dystansu nagle przypomniał sobie jak Aida został zaskoczony i zatrzymał się, cudem unikając trafienia przez wyładowanie, które chwilę potem uderzyło w ziemię pare metrów przed nim.

-Sprytny. Umie tym atakować na odległość.

W międzyczasie MAGI skończył analizę danych.

-I co to jest?

-Pomarańczowy wzór częstotliwości bardzo podobny do Evangeliona.

-Nie zbudowano takiego.

Gazardiel powoli uwolnił jednostkę z uścisku i zaczął pełznąć w stronę 06 a nieco się zbliżywszy znieruchomiał na chwilę i zaatakował. Eva unikneła trafienia mimo mniejszej odległości jednak z powodu tego spontanicznego odruchu pilota straciła równowagę i przewróciła się. W tym czasie Kensuke powoli odzyskiwał przytomność.

-Co...co się...stało?

-Zaatakował cię a teraz próbuje unieruchomić Tojego.

Opanowując rozedrganie spojrzał w jego stronę i zobaczył anioła pełznącego w stronę jednostki Suzuhary. Obserwator dotychczas nieruchomy nieznacznie ruszył się.

-MAGI wykryła zmianę w czwartym obiekcie.

-Jaką?

-Obiekt zaczął roztaczać... - głos Mayi utknął w gardle.

-...?

-...pole AT o niebieskim wzorze częstotliwości.

-Czyżby jednak go nie zniszczył? - cicho powiedział obserwujący rozwój wypadków Gendou.

Toji próbował sięgać po broń, która wypadła mu z dłoni po niezamierzonym upadku, gdy został unieruchominy podobnie jak 08. Ponownie anioł zaczął się owijać wokół niego i zanim istota dobiegła do nich wytworzył kolejne wyładowanie. Ona zaś dotarwszy nie czekając chwyciła i pokonując wyraźny opór zaczeła odwijać jak najszybciej i bez szkody dla unieruchominego było to możliwe, a prawie go uwolniwszy chwyciła za szczęki anioła i ciągnąc za nie ostatecznie uwolniła jednostkę. Akumulator w jednosce Aidy był bliski wyczerpania.

-Kensuke, możesz się ruszać?

-Chyba...

-Weź swoją broń i spróbuj zniszczyć rdzeń anioła. Według danych prawdopodobnie jest on w gadle anioła.

-Postaram się.

W tym czasie Gazardiel zaczął się owijać wokół trzymającej go istoty jednocześnie próbując ją porazić. Jednak jego atak nie zadziałał jak poprzednio w dodatku teraz zaczeła mu z wielkim trudem otwierać paszczę. Pilot 08 jeszcze sie trzęsąc podniósł karabnin i zaczął z drżącą ręką celować w paszczę anioła, mając nadzieją, że zdąży strzelić zanim się rozładują akumulatory. Próbując się opanować zauważył coś błyszczącego w niej i niewiele myśląc strzelił. Pare sekund później stracił zasilanie a na rdzeniu przeciwnika zaczeły pojawiać się rysy, które spowodowały jego zniszczenie i eksplozję anioła. Po tym jak opadł kurz na pobojowisku były już tylko dwa nieco uszkodzone Evangeliony i szczątki Gazardiela.

-Czyżby też został zniszczony?

-Czujniki nie wykryły żadnego jego śladu. Co robimy? - Makoto zwrócił się do komandora.

-To co kiedyś. Zajmijcie się tym. Mam pewną sprawę do załatwienia.


Wieczór 12 września, druga baza NERV w Europie


-Hallo. - odezwał się wyrwany ze snu.

-Komandor McCanny?

-Ikari, to ty?

-Tak. Jaki jest stan jednostki 07?

-Stan - ziewnął - jest zdolna do walki. Czy tylko po to mnie budzisz w środku nocy?

-A jak z procedurą przenoszenia jednostki?

-Od wczoraj, nie od przedwczoraj jest już zakończona. Można ją w każdej chwili zabrać. Czyżby kłopoty?

-Przed pół godziny na obrzeżach Tokyo-3 pojawił się anioł.

Po drugiej stronie zapanował chwila ciszy.

-A jednak miał rację...A poza tym czemu właśnie teraz potrzebujesz szóstego Evangeliona?

-Do dwóch brakuje pilotów, jeden jeszcze nie przeszedł aktywacji a pozostałe...

-Spotkały się z aniołem. No tak. Czyli jednym słowem obecnie nie masz ŻADNEJ gotowej do walki jednostki?

-Jeśli interpretacja waszego porucznika jest właściwa w ciągu najbliższego dnia lub dwóch będzie kolejny atak.

-Dlatego już teraz chcesz 07? No tak. A wiesz, że jak tak dalej będzie się sprawdzać jego tłumaczenie to może awansują go? A co z aniołem?

-To nieistotne dopóki tłumaczenia są trafne. Pokonany przez trzy jednostki.

Znów cisza.

-Czy wiesz coś na temat domniemanego zniszczenia Evy 13?

-Domniemanego? Przecież sam widziałeś nagranie z jej zniszczenia.

-Niedawno widziałem podobną do niej jednostkę...prawdę mówiąc, gdyby nie ona nie udało by się. Pozostałe prowadzili niedoświadczeni piloci. - zmienił ton na łagodniejszy - a co u waszych dzieci?

-Zdrowe. Tęsknisz za którymś...?

-Nieważne. To możesz dokończyć procedurę transferu. Ja powiadomię o tym Komitet.

-Jak chcesz. Będzie u ciebie za 9-12 godzin.

-Dobrze.

Powiedział zanim się rozłączył.

-Przyjemny jak zwykle. - westchnął - no to zaczeło się.

-Ósme jak zwykle gdzieś się włóczy, mam tylko pod ręką siódme.

Za godzine jednostka była już gotowa do transportu.

Notka autora:

Eva 06 wygląda identycznie jak 03 a 08 ma cztery oczy i pancerz w barwach brązu.
arrow_back Previous Next arrow_forward

Age Verification Required

This website contains adult content. You must be 18 years or older to access this site.

Are you 18 years of age or older?

Need Help? Click Here or Try Again